21.5.14

drowning in the déjà vu

Oh, hello there!





So... uhm... bye.

9 komentarzy:

  1. AAAAj, jak ja bym chciała zrobić Ci kilka zdjęć! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta narzutka jest doskonała! <3 Staraj się pisać skąd są rzeczy, które masz na sobie, z chęcią bym poznała ich pochodzenie (pewnie nie ja jedyna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sylwio :) Narzutkę kupiłam na targu :P Produkcja turecka. Mam fioła na punkcie rzeczy z ogromnym kapturem i ta narzutka od razu skradła mi serce. A już szykowałam się do zamawiania u projektantów za niebotyczne kwoty...
      Zawsze staram się podpisywać ubrania, ale ta notka była dla mnie specyficzna, pozbawiona treści. Nie chciałam dokładać zbędnych słów.

      Usuń
  3. Jejeje, narzutka jest wspaniała. Mogłaby też byś troszkę dłuższa, ale i tak cudo. <3
    Kurcze, nie pomyślałam żeby szukać takich ubrań na targu! Muszę się kiedyś przejść.
    Dzięki!

    http://damselevil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń