29.7.13

BAT(in the)CAVE

If I had to describe recent few days I'd probably not find any power to use proper words. Instead of words, I can show you this:

Jeśli miałabym opisać ostatnich kilka dni, prawdopobnie nie znalazłabym siły aby użyć odpowiednich słów. Zamiast słów mogę jednak pokazać to:





 Perfect, isnt it? If only I could do the same things with my body... Maybe this would bring a bit of chill.

Idealne, nieprawdaż? Gdybym tylko mogła zrobić to samo memu ciału... Może to przyniosłoby nieco chłodu.

Anyway, despite of awful condition of... everything (?) caused by terrible weather, I found some time to complete my outfit, that I had been thinking about long before. To be honest, I love the way I matched everything. It's quite detailed, but not overwhelmed by details (I hope so!), yet simple because of the plain dress. I usually dress in total black- I must admit that I feel really safe in simple, dark surrounding which wraps me up carefully. The extraordinary thing is my make up. I used black lipstick. Sooooo goth! ;) I still think though, it was the best option. What's  your opinion? 
Funny thing is, when my Beloved was taking the photos in the old park, suddenly a little boy (a 2-year old, as it came out) appeared and touched my legs from behind. Damn, I was scared! What is more, he wasn't scared at all! And his grandma kept calling me a "pretty lady", haha! It's so awkward, but nice when people comment my style. I like to receive feedback about my every activity, if it is constructive- perfect! If people just say it's ok- I'm happy too. The only thing I am not really fond of is when random guys dressed in random clothes shout "Ave Satan" just because I wear a long black skirt. When the skirt is short- they don't do it. Interesting, huh?
That's enough of the introduction. Feel free to leave a comment, I'd love to know what you think of my whole look :)

Tak czy inaczej, mimo okropnego stanu... wszystkiego (?), spowodowanego okropną pogodą, znalazłam odrobinę czasu by skompletować mój outfit, o którym myślałam już od dłuższego czasu. Jeśli mogę być szczera, to muszę przyznać że uwielbiam to jak połączyłam tu wszystko ze sobą. Jest dużo detali, ale nie ma przeładowania detalami (mam nadzieję!), a jednocześnie prosto dzięki gładkiej sukience. Zazwyczaj noszę się cała na czarno- czuję się bardzo bezpiecznie w prostym, ciemnym otoczeniu, które jakby otula mnie. Nadzwyczajną rzeczą jest mój makijaż. Użyłam czarnej szminki. Jakież to gotyckie! ;) Nadal uważam, że to dobry wybór. A co Ty o tym sądzisz?
Zabawne jest to, że gdy mój Ukochany robił mi te zdjęcia w starym parku, nagle pojawił się mały chłopiec (dwulatek, jak się później okazało) i dotknął moich nóg stojąc za mną. Nieźle się przestraszyłam! Co więcej, on nie przestraszył się mnie wcale! A jego babcia kilkukrotnie nazwała mnie "ładną panią" ;). To trochę niezręczne, a jednocześnie bardzo miłe kiedy ludzie komentują mój styl. Lubię otrzymywać informacje zwrotne na temat każdej mojej aktywności, a jeśli są konstruktywne- idealnie! Jeśli ludzie po prostu go chwalą- również się cieszę. Jedyną sytuacją, za którą nie przepadam jest taka, w której zwykły koleś ubrany w zwykłe ciuchy wrzeszczy na mój widok "Ave Satan" tylko dlatego, że mam na sobie długą czarną spódnicę. Jeśli spódnica jest krótka, to się już nie zdarza. Ciekawe, co?
No dobrze, wystarczy już tego wstępu. Nie krępuj się zostawić komentarz odnośnie mojego wyglądu, byłabym bardzo rada wiedzieć co myślisz. :)





 

That's how my new haircolor look like in a daylight.
Tak wygląda mój nowy kolor włosów w świetle dziennym.


Or it may look like that. It depends on how the sun lits my hair.
Może też wyglądać tak. To zależy od sposobu w jaki słońce podświetla moje włosy.

Sometimes it looks really good. As above.
Czasami też wygląda naprawdę dobrze. Jak wyżej.




 Oh no, stop it, Moon never smiles!

headband- DIY
Ankh- a personalised gift from my Beloved
choker- DIY with a piece by Alchemy Gothic
bracelet- Katherine
rings- india shop and Katherine
dress- h&m
Tights- Marilyn & Tofu Rangers  
Shoes- Demonia Vampire 03




P.S. You know what? I truly adore bats~ <3





16.7.13

Don't let the Sun burn your flesh



The photos that I want to show you today were taken in June, when me and my Beloved decided to visit a nearby Botanic Garden to study for upcoming exam :) The results of the exam came out pretty satisfying and the atmosphere was really nice for learning, so I consider it as a good idea to study somewhere outside with an infinite intake of fresh air.

It was hot and sunny on that day, so I decided to wear my hat. It was the first time I wore it somewhere outside. At first I was a bit over conscious of me wearing it because for instance I was not sure what to do with it in a bus... But in the garden it was just a perfect match with the rest of my outfit. I need to wear it more often, it somehow gives me the feeling of being more... refined.


Zdjęcia, które dzisiaj prezentuję, zostały zrobione w czerwcu, kiedy ja i mój Ukochany wybraliśmy się do pobliskiego Ogrodu Botanicznego, aby pouczyć się do nadchodzącego egzaminu. Wynik egzaminu okazał się całkiem zadowalający, a atmosfera sprzyjała uczeniu się, więc uważam że to był dobry pomysł, by pouczyć się przy nieskończonym dopływie świeżego powietrza.
Tamtego dnia było upalnie i słonecznie, więc zdecydowałam, że założę mój kapelusz. To był mój pierwszy raz, kiedy wyszłam w nim gdzieś na zewnątrz. Na początku czułam się nieco dziwnie, moja uwaga była skupiona tylko na nim, ponieważ na przykład nie byłam pewna co z nim zrobić podczas jazdy autobusem... Jednak w ogrodzie okazał się doskonałym dopełnieniem reszty stroju i jakże praktycznym w dodatku! Muszę nosić go częściej. W pewien sposób sprawia, że czuję się bardziej... dystyngowana.










Hat- H&M
Flower- H&M
Choker- Parfois
Ankh- a personalised gift from my Beloved
Bolero- Orsay
Dress- Kapp Ahl
Bag- New Look
Bracelets- India shop and Kapp Ahl

9.7.13

Cat Princess of the Universe

   So this is it. My first time here to show you the way I perceive my everyday style. This is just one version of myself, in fact I have plenty of them.
  Me wearing colorful clothes is, I presume, quite odd for my acquaintances. Almost everyone asks me what happened, why I don't wear 100% of black clothes. Well, there's one thing you should remember. I am not a goth. Nor an emo. Or whatever. I'm a person who is inspired by alternative fashion, but finds clothes in regular shops and tries to create something original with them, so they don't look boring, "popular".
  The look I want to show you today is... let's say "a pastel goth wannabe". I don't have colorful hair, which is quite an important detail in "true" pastel goth stylizations. All in all, I just got inspired by that amazing T-shirt (isn't she cute? The Cat Princes of the Universe? <3) and I created a look which caused passers-by stare at me with a smile and a pinch of interest. That's funny, how a bit of color makes me look less...uhm... scary? Anyway. Have a look...

  A zatem oto mój pierwszy raz kiedy prezentuję tu sposób w jaki postrzegam mój codzienny styl. To jest tylko jedna wersja mnie samej, a mam ich kilka ;)
  Noszenie przeze mnie kolorowych rzeczy wywołuje u moich znajomych lekkie poruszenie. Prawie każdy pyta  ze zdziwieniem dlaczego nie mam na sobie stu procent czarnych ciuchów. No cóż... Jest jedna rzecz, o której powinniśmy pamiętać. Nie jestem gotem. Nie jestem też emo. Czy kimkolwiek. Jestem po prostu osobą, którą inspiruje szeroko pojęta moda alternatywna, ale znajduję ubrania w zwykłych sklepach, sieciówkach i próbuję stworzyć z nich coś oryginalnego, tak aby nie wyglądały nudno, "popularnie".         
  Stylizacja jaką prezentuję dzisiaj może być określona mianem "pastel goth wannabe". Niestety nie mam kolorowych włosów, a to dość ważny detal w "prawdziwym" pastel gotyku. Tak czy inaczej, po prostu zainspirowała mnie ta fantastyczna koszulka (czyż nie jest urocza? Ta Kocia Księżniczka Kosmosu? <3) i stworzyłam look, który sprawił że przechodnie uśmiechali się na mój widok oraz wpatrywali ze szczyptą zainteresowania. To zabawne jak odrobina koloru sprawia, że wyglądam mniej... przerażająco? No cóż. Spójrzmy zatem...   

                                  









Headband- DIY
Sunglasses- Restyle
Studded choker- rockmetalshop.pl
Ankh- a personalised gift from my Beloved. <3
Bracelet- Parfois
T-shirt- Cropp Town
Skirt- Papercats
Shoes- Demonia Vampire 03
Backpack- off-brand